Zaczynam blogowanie od nowa i jest to swoista odnowa... w innym miejscu, pod innym adresem, w nowym roku... Chciałabym, żeby ten blog różnił sie trochę od poprzedniego... żeby było tematycznie, a nie tak o wszystkim i o niczym... aby było więcej refleksji, dystansu, spokoju i poczucia humoru zaś mniej moralizowania i wymądrzania się... (co, wierzcie mi, jest trudne, gdy się jest Wszystkowiedzącą Wiedźmą Ple Ple) ;) . Czy się uda, zobaczymy...
Póki co, mam sporo zapału i mnóstwo myśli, które proszą się, bym ulżyła mojej biednej głowie i uwolniła je na wirtualny papier ;)
Po pierwsze zacznę od tego, że mam dziś prywatne święto! Dzidziol kończy półtora roku!... Stary chłop z niego. Kochany, mądry, wesoły i ciekawski! I strasznie całuśny ostatnio ;) Do tej pory, kiedy się go poprosiło, by dał buziaka, to tak śmiesznie nadstawiał czoło do cmoknięcia. A od dwóch dni daje siarczyste i namiętne całusy prosto w usta! Z uroczystym mlasknięciem! Namiętne... a przy tym oślinione i osmarkane... tak w ramach bonusu z okazji wyrzynających sie nagminnie ząbków oraz wrednego choróbska, które męczy bidulka od świąt. Ja zresztą też najzdrowsza nie jestem...
Dziś także kolejny tydzień nowego roku... Siedem dni temu był sylwester... niezbyt radosny dla mnie... ale gdzieś niedawno słyszałam, że kto łzami zaczyna, śmiechem kończy... Oby!
A jako że nowy rok nastał, przydałoby się poczynić jakieś plany i postanowienia noworoczne. Do tej pory raczej dawałam sobie z tym spokój, gdyż systematyczność i konsekwencja w dążeniu do wytyczonego celu, nie są niestety moimi cnotami... Za to dysponuję wiedzą, że mało komu takie postanowienia udaje się zrealizować, więc bardzo praktycznie oszczędzałam sobie niepotrzebnych frustracji i poczucia winy. Teraz jednak pokuszę się choćby o zarys programu na ten rok.
Chciałabym być bardziej zorganizowana i marnować mniej czasu, wykorzystywać go efektywniej, pożyteczniej, ciekawiej. To takie ogólne założenie. Poza tym mam nadzieję zrobić prawo jazdy, co jest dla mnie nie lada wyzwaniem i wiąże się ze sporym stresem... Chciałabym systematycznie codziennie, w miarę możliwości szkolić mojego inglisza w domu. Marzę o wyjeździe wakacyjnym w jakieś urocze i ciepłe miejsce. No i że uda nam sie wykończyc nasz domek i urządzić go jak najprędzej, tak byśmy mogli się tam w miarę szybko przeprowadzić. Chciałabym mieć fajnych sąsiadów, z którymi się zaprzyjaźnimy i w ogóle, by dobrze nam się mieszkało w tamtym miejscu... Oj dużo bym chciała... A to przecież nie wszystko. Bo przede wszytskim chciałabym, by ten rok był lepszy od poprzedniego, by nie przyniósł żadnych okrutnych i bolesnych wiadomości, by zdrowie dopisywało, a życie toczyło się spokojnie i w miarę szczęśliwie. Czego sobie, swoim bliskim i Wam życzę!
8 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jestem pierwsza :)
OdpowiedzUsuńKochana, może ten blog będzi inny, taki jaki sobie zaplanujesz, ale i tak to będziesz Ty :)
Przesyłam moc buziaków i mam nadzieję, że ja też się bardzij zorganizuję i poukładam kilka spraw, które skutecznie przeszkadzają mi w normalnym życiu.
Jeszcze raz ściskam i życzę żeby ten rok był o wiele, wiele lepszy.
Iwona
ps. Jak się tutaj podpisać?
i niech się spełni.Wszystko. niech ten rok oszczędzi nam bólu i przykrości.niech da nam siłę do walki z trudnościami....niech ten rok nam odpuści. ściskam z całej siły
OdpowiedzUsuńjestem i się melduje na nowym miejscu :) a z postanowieniami - cokolwiek bedzie sie działo, niech bedzie najlpesze dla Ciebie i Twoich najbliższych a no i trzymam kciuki za tego inglisza i prawko :)))) Wierze ze musi byc dobrze!! i koniec kropka :) buziakuje mocno :)
OdpowiedzUsuńPierwsza! KOchan życzę powodzenia w nowym roku, z nowym blogiem i znowymi postanowieniami!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie i dziękuję za zaproszenie.
witam:) trzymam kciuki zeby poszlo po Twej mysli. Prawko zrobisz, ja ucze sie jezdzic tez tylko ze po lewej stronie, ale za to automatycznym. i dlatego jak ja dalam sobie rade to TY tez. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNO jestem! myslalam, ze bede pierwsza, a tu klops... hihih Caluje Kochana!
OdpowiedzUsuńa ja ci zycze kochana zeby te wszystkie twoje marzenia i postanowienia sie spelnily trzeba w to wierzyc sciskam ula z michalkiem p.s. ja tez zapraszam cie na mojego prywatnego bloga ciemne-strony-zycia.blogspot.com pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję za namiary:) Trzymam kciuki, żeby się powiodło to co planujesz.Aleks
OdpowiedzUsuńnie dałaś mi namiarów ale i tak Cię znalazłam, mam nadzieję, że jestem tu mile widziana :)
OdpowiedzUsuńbuziole
dziekuję za pamieć i zaufanie...
OdpowiedzUsuńMigdałowa
życzę aby wszystkie plany udało się zrealizować i dziękuję że o mnie nie zapomniałaś pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńCieszę się za twój powrót. I trzymam kciuki co by blogowanie znów wciągneło cię na całego :))
OdpowiedzUsuńNowy Rok się zaczął, nowe nadzieje i wszytko nowe!!! Także, to co za nami niech pozostanie za nami!!
OdpowiedzUsuńUściski Kochana Wiedzmo:-)))
p.s prosze mi tu rozweselić graficznie bloga (fotki itp), a jak nie to ciotka Persefora zrobi Ci jakąś grafikę:-))
Persefora
Kochana fajnie że już jesteś :))
OdpowiedzUsuńKazdy ma jakieś zmiany z Nowym Rokiem i Ty także, więc oby było nam lepiej i weselej w tym Roku!!!
Buziaczki
:) komentarz
OdpowiedzUsuńwierz, niektóre Twe życzenia mam także ja :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego Wiedźminko, oby ten rok była dla Ciebie fantastyczny:))). ściskam i buziakuje.
OdpowiedzUsuńWItaj kochana! Bardzo mi się u Ciebie na nowym blogu podoba i mam nadzieję, że będzie tu dużo radosnych wpisów! Życzę Ci żeby udało Ci się spełnić wszystkie postanowienia noworoczne i żebyś rzeczywiście zakończyła ten rok śmiechem!
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrówka Tobie i synusiowi:-)
Pozdrawiam, AL.MA
Gdzie jesteś Wiedźminko? Znowu długo Cię nie ma.... Mam nadzieję, że wszystko w porządku.
OdpowiedzUsuńBuziaki
Oby się powiodło ^^
OdpowiedzUsuńPowodzenia!