23 czerwca 2009

Podróże...

Pogoda jaka jest, każdy widzi... Nic dziwnego więc, że znów łapią mnie tęsknoty za podróżą do zamorskich ciepłych krain.... Taaa... słoneczne plaże, tysiące odcieni błękitu nieba i morza, palmy i inne egzotyczne rośliny... sielanka, przygoda, odpoczynek... Taa...
I przyznam się, że i mi było dane skosztować odrobiny tego "luksusu" związanego z hasłem- zagraniczne wakacje. I proszę państwa, do tej pory 2 razy opuszczałam nasz piękny, aczkolwiek chłodny kraj, i co śmieszniejsze, raz była to Azja, a raz Afryka... Nieźle brzmi, co nie?... Zamiast zacząć skromnie od Europy, a najlepiej któregoś z sąsiedzkich państw, ja porwałam się na zwiedzanie odległych lądów. I już mi zazdrościcie tych podróży do Tajlandii oraz Kenii... bo pewnie skojarzenia z takimi krajami przychodzą na myśl, gdy mowa o tych egzotycznych kontynentach... Cóż muszę Was rozczarować... pierwsze wczasy były w Tunezji, drugie w Turcji... Pospolicie, co? Nie ma się czym chwalić?...
Ja jednak z nostalgią wspominam oba wyjazdy, tym bardziej, że w tym roku nie mam co liczyć na jakiekolwiek zagraniczne wczasowanie... Co gorsza, nie wiem czy i w przyszłych latach pojawi się taka szansa... W końcu wyprawa z małym dzieckiem to dużo większy koszt i więcej trudności organizacyjnych...
A ja tak uwielbiam zwiedzać, odkrywać nowe rzeczy, podziwiać urokliwe zakątki obcych miast i miasteczek, delektować się pięknem krajobrazu, cieszyć się beztroskim wypoczynkiem, chłonąć atmosferę danego miejsca... I co roku oglądam w Internecie galerie zdjęć z rajskich plaż Malediwów, Seszeli... niedostępnych dla mnie... I znów, co jakiś czas trafiam na strony biur podróży i marzę o tygodniu w Grecji, Hiszpanii lub Chorwacji... I nawet skłonna jestem pójść na kompromis (z Mężonkiem) ... nie muszę zaliczać rożnych wycieczek fakultatywnych, mogę większość czasu spędzić na plaży... byle tylko wyrwać się stąd... I czy ważne jest, że trochę koloryzuję, dyskretnie przemilczając fakt, że to właśnie na wakacjach najwięcej kłócę się z mężem, z powodu odmiennych oczekiwań co do urlopu -czytaj, on chce leżeć cały dzień na hotelowym leżaku, sącząc drinka przy basenie, a ja latać od rana po okolicy, niczym kot z pęcherzem, gdy żar leje się z nieba... Co z tego, że niemiłosierny skwar daje w kość, a wycieczki więcej człowieka zmęczą niż przyniosą mu radości... Tylko spójrzcie, czy dla takich widoków, nie jest warto to wszystko znieść;)...
TURCJA

Zastygłe w kamieniu postacie bajkowej Kapadocji
Taxi... przerwa obiadowa...;)
Jeden z uroczych hotelików
"Kominy wróżek", mnie się kojarzą z... grzybami ;) - Kapadocja
Phaselis, ruiny rzymskeigo akweduktu
Phaselis, malownicza zatoczka
i kolejna...
Kemer
Marina w Kemer
Bananowiec
Jeden z licznych minaretów, Camyuva

TUNEZJA

Hammamet, hotelowe "show"
Hammamet
Sidi Bou Said, Tunis
Jedne z wielu pięknych drzwi w Sidi Bou Said
Plaża o zmierzchu... Hammamet
Muzeum Bardo, Tunis